﻿<title_newspaper=”Trybuna Ludu”> 
<title_article=”Nowa Azja widziana z Genewy”> 
<author_1=”Józef Kowalczyk”>
<author_2=””> 
<language=”pl”> 
<style=”press”>
<year="1954">
<month="5">
<date=”1954-05-22”>
<period=”d”>
<status=”1_obieg”>
<support=”paper”>
Obrady genewskie potwierdziły jak najmocniej, ku zmartwieniu podżegaczy wojennych i grabieżców cudzych ziem, niezłomną spoistość krajów demokratycznych. 
Imperialiści zdają sobie coraz bardziej sprawę z tego, że przyjaźń nowych Chin z wielkim mocarstwem socjalistycznym ZSRR i z całym obozem pokoju staje się niezwyciężoną przeszkodą dla ich zaborczych zamysłów.
Trzeba liczyć się z faktem, że Chiny Ludowe istnieją i rozwijają się — przestrzegają rozsądniejsi publicyści pism zachodnich. „Uznajemy to, czy też nie, ale Chiny są obecnie wielkim mocarstwem i są one reprezentowane na arenie dyplomatycznej przez człowieka, który umie przemawiać autorytatywnie i podejmować zobowiązania. Dulles nie może popełnić większego błędu w Genewie czy gdzie indziej, niż nie doceniać Czou En-laia...” — pisze angielski tygodnik „New Statesman and Nation”.
Ale rozsądek nie ma dostępu do ludzi, ogarniętych szałem nienawiści i żądzą nowych kolonialnych zdobyczy. Toteż propagandowa tuba Dullesa, czasopismo monopolistów amerykańskich „US News and World Report” jest niepomiernie zmartwione autorytetem przedstawicieli nowych Chin w Genewie.
*
Rola Chin Ludowych w świecie nie wypływa tylko z zalet ich czołowych działaczy, chociaż jak dowiedli w Genewie, swą rozwagą i horyzontem politycznym górują o kilka głów nad „mężami stanu” amerykańskiego chowu. Cóż, każda klasa społeczna posiada takich działaczy na jakich zasłużyła.
Wielki naród chiński, w dziesięcioleciach ciężkich zmagań z jarzmem obcych kolonizatorów i ich wspólników, rekrutujących się z najbardziej przegniłej i skorumpowanej warstewki możnowładców, wychował sobie mężną awangardę ludzi bez reszty oddanych sprawie wolności i postępu. Ludźmi tymi są komuniści chińscy, a jednym z ich czołowych przedstawicieli jest Czou En-lai.
Prasa zachodnia zamieszcza obecnie wiele mniej lub bardziej wiarygodnych opisów drogi życiowej Czou En-laia. W pewnym stopniu odzwierciedla to olbrzymie zainteresowanie ludności w krajach zachodnich osobą pierwszego delegata nowych Chin na konferencji genewskiej, jego celnymi wypowiedziami na konferencji, wzrastającą wagą mocarstwa chińskiego w wydarzeniach na terenie międzynarodowym, a w życiu krajów azjatyckich w szczególności.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper> 

 
